Czy Grecja wróci do drachmy?

O wyjściu Grecji ze strefy euro mówi się już od jakiegoś czasu. Pogrążona w kryzysie nie jest w stanie powrócić do właściwego poziomu. Powrót do dawnej waluty i opuszczenie szeregów Unii Europejskiej konsekwencje przyniesie również dla całej wspólnoty. Największe zagrożenie czeka oczywiście samych Greków – hiperinflacja oraz braki w żywności i lekach, co pogłębi złe społeczne nastroje. Ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Sposobem Grecji na wyjście z kryzysu jest tania turystyka. Choć mimo spadku cen, zagranicznych gości jest coraz mniej. Dawne kurorty przestały być już tak atrakcyjne, szczególnie dla Niemców, którzy to najczęściej odwiedzali greckie wybrzeże. Specjaliści z branży turystycznej uspokajają, mówiąc że wszystko jest pod kontrolą. A turystyka to najważniejsza gałąź greckiej gospodarki, bo zatrudnienie w niej znajduje co piąty mieszkaniec kraju.

flaga grecji

Po ostatnich wyborach parlamentarnych Grexit nadal jest realny. Grecja musi bowiem w krótkim czasie spłacić wysoką kwotę. Jakie byłby skutki przywrócenia dawnej greckiej waluty? Bardzo prawdopodobne jest, że inflacja poszłaby ostro w górę, natomiast PKB obniżyłoby się o 20 procent. Wbrew pozorom taka sytuacja wcale nie oznaczałaby kłopotów w unii walutowej. Członkowie UE zmuszenie byliby do wzmocnienia euro poprzez redukcje kryzysów w innych państwa. Ponadto wyjście Grecji ze strefy euro dla wielu partii populistycznych oznaczać mogłoby silne osłabienie. Efekt domina nie jest już tak prawdopodobny jak jeszcze kilka lat temu. Kolejne kraje, które borykają się z kłopotami finansowymi, m.in. Włochy, Irlandia oraz Portugalii, powinny w najbliższym okresie zmniejszyć wielkość ich zadłużenia.

Najgroźniejsze konsekwencje gospodarcze po wyjściu Grecji ze strefy euro czekałby samą Grecję. Możliwe jest nawet załamanie systemu bankowego oraz wstrzymanie wypłat emerytur. Dla wielu firm oznacza to rychłe bankructwo, bo brak euro mocno organiczna możliwości realizacji inwestycji przez zagranicznych przedsiębiorców. A konsekwencją tego będzie wzrost bezrobocia. Natomiast państwa Unii mogłyby mieć kłopoty w wyniku spadku obrotów handlowych oraz zamrożenia trwających już inwestycji w Grecji. Jednak nie można pominąć kwestii, że greckie zadłużenie pochodzi przede wszystkim od państw ze strefy euro. W sytuacji, gdy Grecja ogłosi niewypłacalność, przekazane środki finansowe przepadną. Włochy, Hiszpania czy Portugalia mogą być wtedy zmuszone do szukania pomocy, aby nie doprowadzić do kryzysu gospodarczego.

Jest jeszcze jeden skutek opuszczenia przez Grecję strefy euro – negatywny PR Unii Europejskiej. Lansowane od lat hasło "europejskiej solidarności" nie byłoby już aktualne. A w Grecji nastroje antyunijne mogłoby się nasilić. Powodem niechęci jest coraz częstsze łączenie trwającego kryzysu gospodarczego z naciskami państw Unii, które nalegają na wprowadzenie wielu reform oraz spłatę całego długu. Warto dodać, że Grecja nigdy nie powinna znaleźć się w strefie euro, ponieważ została włączona w oparciu o nieprawdziwe dane na temat krajowego deficytu. Wprowadzenie euro było w pewnym sensie początkiem gospodarczego kryzysu tego państwa.